|
Informacja Rządu na temat
polskiej polityki zagranicznej w 2004 roku przedstawiana na posiedzeniu Sejmu
w dniu 21 stycznia 2004 roku przez Ministra Spraw Zagranicznych RP
Włodzimierza Cimoszewicza
Panie Prezydencie! Panie Marszałku! Panie
Premierze! Wysoka Izbo!
Mam zaszczyt przedstawić Wysokiej Izbie
informację o kierunkach i celach polskiej polityki zagranicznej w roku
2004. Chciałbym jednak rozpocząć od krótkiej uwagi
dotyczącej roku ubiegłego.
Jako Minister Spraw Zagranicznych miałem
okazję przekonać się, jak ważne dla skutecznej
realizacji zadań polskiej polityki zagranicznej są ponadpartyjna
zgoda, co do jej priorytetów
i poparcie dla działań rządu w sferze międzynarodowej
wielokrotnie wyrażane przez Sejm Rzeczypospolitej.
Z tego miejsca chciałbym podziękować
Wysokiej Izbie za wszelkie wsparcie, jakie polska dyplomacja otrzymała
w 2003 roku. Jednocześnie wyrażam nadzieję, że i w tym
roku możemy na to liczyć.
Wysoki Sejmie!
Nie ulega wątpliwości, że
środowisko bezpieczeństwa międzynarodowego podlega w
ostatnich latach dynamicznym zmianom. Są one często trudne do
przewidzenia, a ich konsekwencje mają niekiedy daleko idące
skutki.
W roku ubiegłym, realizując naszą
politykę zagraniczną staraliśmy się
łączyć wierność przyjętym przez rząd i
zaakceptowanym przez Wysoką Izbę założeniom polskiej polityki
zagranicznej z elastycznością reagowania na wyzwania
wynikające z rozwoju sytuacji międzynarodowej. To podejście
będziemy kontynuować.
Czynnikami, które przede wszystkim
określają kierunki polskiej polityki zagranicznej
w roku 2004 są: wejście Polski do Unii Europejskiej, ewolucja i
napięcia w stosunkach transatlantyckich, a także nasze
zaangażowanie polityczne i wojskowe w stabilizację Iraku. Istotne
znaczenie mają także zagrożenia dla bezpieczeństwa
międzynarodowego związane z terroryzmem międzynarodowym i możliwością
rozprzestrzeniania broni masowego rażenia.
Przed naszą polityką otwierają
się nowe możliwości. Są one związane, z jednej
strony,
z przystąpieniem do Unii Europejskiej, a z drugiej – z bliskimi
relacjami, jakie wiążą nas ze Stanami Zjednoczonymi. Stajemy
jednocześnie przed nowymi wyborami natury strategicznej. Musimy
odpowiedzieć sobie na kilka podstawowych pytań: jakie są, i
jakie chcemy żeby były, nasze miejsce i rola w zmieniającej
się Europie? Jak mają wyglądać stosunki
transatlantyckie
w kontekście zagrożeń o charakterze globalnym? Jakie zadania
stoją przed NATO? Jak mają układać się dziś i
w najbliższej przyszłości stosunki między NATO a
Unią Europejską? Takich
i podobnych pytań jest więcej.
Aktywne wyjście polskiej polityki poza granice
Europy, czego dowodem jest nasze zaangażowanie w Iraku, nadaje jej
nowy wymiar i zmusza do nowego spojrzenia na sprawy bezpieczeństwa
globalnego.
Stajemy zatem wobec potrzeby uwzględnienia w
naszym myśleniu nowych uwarunkowań
i dynamicznego rozwoju sytuacji międzynarodowej.
Wysoka Izbo!
16 kwietnia 2003 roku – dzień podpisania
Traktatu Akcesyjnego – był najważniejszą datą minionego
roku w polityce europejskiej, datą, która zostanie na stałe
wpisana do polskich podręczników historii. Pomyślny wynik czerwcowego
referendum akcesyjnego przypieczętował słuszność
naszego wyboru.
Przygotowując się do podjęcia
obowiązków członkowskich, Polska aktywnie włączyła
się do debaty nad przyszłym kształtem Europy. Negocjacje nad
konstytucją europejską w ramach Konferencji
Międzyrządowej nie były łatwe.
Przejrzyście określiliśmy nasze
priorytety. Dotyczyły one: uwzględnienia tradycji
chrześcijańskich w preambule konstytucji, grupowego modelu
przewodnictwa, wykluczenia rozwiązań w dziedzinie obrony, które
osłabiałyby rolę NATO, odzwierciedlenia w składzie
Komisji pełnej reprezentacji państw członkowskich oraz
zachowania systemu ważenia głosów w Radzie Europejskiej
uzgodnionego w Traktacie Nicejskim.
Konsekwentnie broniliśmy naszych racji.
Dzięki konstruktywnemu dialogowi z partnerami udało się
uzgodnić wspólne stanowiska w wielu kwestiach. Nie
osiągnęliśmy porozumienia w sprawie systemu ważenia
głosów w Radzie Europejskiej oraz treści preambuły.
W tym miejscu chcę wyraźnie
podkreślić, że kiedy przedstawialiśmy nasze stanowisko
w sprawie modelu głosowania w Unii, nie chodziło nam o
wąskie, partykularne interesy.
Naszym zdaniem, Unia Europejska może i powinna
być oparta na zasadach spójności i solidarności w
działaniu. Pozwoli to na uwzględnianie interesów wszystkich
państw, niezależnie od tego, jaki jest ich potencjał
demograficzny i ekonomiczny. Wierzymy, że refleksja prowadzona obecnie
w stolicach europejskich będzie sprzyjać wypracowaniu kompromisu,
uwzględniającego wszystkie racje.
Polsce zależy na tym, aby Unia była
strukturą silną, sprawną i skuteczną. Aby tak
było, potrzeba jej procedur decyzyjnych zachęcających do
szukania kompromisów, a nie forsowania decyzji.
Potrzebna jest też pewna dawka idealizmu, bez
którego nie powstał żaden wielki projekt międzynarodowy.
Potrzebna jest otwarta i uczciwa rozmowa. Polska jest do takiej rozmowy
gotowa.
Wysoka Izbo!
Pierwszoplanowym zadaniem naszego kraju jako nowego
członka Unii staje się określenie naszego stanowiska wobec
węzłowych kwestii rozwoju Unii. Dotyczy to zwłaszcza
przyszłości Wspólnej Polityki Rolnej, polityki strukturalnej i
spójności oraz budżetu UE na lata 2007–2013,
a także Strategii Lizbońskiej i Inicjatywy na Rzecz Wzrostu.
Szczególnie poważnym wyzwaniem będzie rozpoczynająca
się w Unii Europejskiej dyskusja budżetowa.
Główną dewizą polskiej polityki w Unii
będzie postępowanie na rzecz dobra wspólnego.
Punktem wyjścia w definiowaniu polskiego
stanowiska będą zawsze nasze narodowe interesy. Będziemy
starali się je godzić z interesem europejskim. Nie ma bowiem
zasadniczych sprzeczności między nimi. Są natomiast i
będą odmienne stanowiska państw członkowskich
wynikające z różnych definicji ich interesów narodowych oraz
ograniczenia wynikające z możliwości budżetowych.
Zdajemy sobie sprawę, że dla
zwiększenia efektywności i sprawności mechanizmów unijnych
niezbędne jest pogłębianie integracji. Jesteśmy i
będziemy tego rzecznikiem.
Polska traktuje dyskusję o przyszłości
Europy bardzo poważnie. Mamy świadomość naszych praw i
spoczywającej na nas odpowiedzialności. Z uwagą
wsłuchujemy się w głosy partnerów ale równocześnie, tak
jak pozostałe państwa Unii, potrafimy prezentować swoje
stanowisko i bronić swoich racji. Być może dlatego nie
jesteśmy w Unii partnerem łatwym, ale
z pewnością jesteśmy i będziemy partnerem uczciwym i
odpowiedzialnym. Będziemy sobą.
Wysoki Sejmie!
Nasze dwustronne stosunki z państwami
Unii wymagać będą wpisania w nowe ramy, wynikające z
naszego członkostwa w tej strukturze. Priorytetowe znaczenie mieć
będzie odbudowa klimatu szczególnego zaufania w stosunkach z Niemcami
i Francją, z którymi mieliśmy ostatnio
kilkakrotnie odmienne zdania. W rodzinie europejskiej różnice
poglądów nie są czymś nadzwyczajnym, bo biorą się
ze zrozumiałych odrębności doświadczeń
historycznych, położenia geograficznego czy uwarunkowań
rozwoju.
Niejednokrotnie państwa
członkowskie, w tym także Francja i Niemcy, miały
początkowo odmienne stanowiska, na przykład wobec Wspólnej
Polityki Rolnej Unii. Różnice zdań mobilizowały do szukania
kompromisu, dzięki któremu możliwe było wypracowywanie
wspólnego stanowiska.
Uważamy, że Trójkąt
Weimarski może stać się mechanizmem pozwalającym lepiej
rozumieć wzajemne oczekiwania i przyczyniać się do budowy
wzajemnego zaufania. Obiecujące
w tej mierze było spotkanie na szczycie Polski, Niemiec i Francji we
Wrocławiu oraz niedawne konsultacje ministrów spraw zagranicznych
Trójkąta w Berlinie.
Pragniemy podtrzymać wysoką
dynamikę kontaktów politycznych z Francją i Niemcami. Widzimy
szerokie pole do współdziałania w kwestiach polityki wschodniej,
wspólnej polityki zagranicznej, a także obronnej.
Niemcy są najważniejszym
partnerem handlowym Polski, Francja – przoduje pod względem inwestycji
zagranicznych w Polsce. To dodatkowy powód do budowania wzmocnionego
partnerstwa.
Nasze wejście do Unii zorientuje w
przyszłość stosunki z Niemcami. Wspólnym obowiązkiem
jest przeciwdziałanie obciążaniu stosunków
polsko-niemieckich problemami przeszłości. Gdańska
deklaracja obu prezydentów z października 2003 roku jest
przykładem konstruktywnego podejścia do rozwiązywania tych
problemów. Chcemy kreować nowe inicjatywy w stosunkach
polsko-niemieckich, inicjatywy sprzyjające dalszemu zbliżeniu
społeczeństw.
Pragniemy także rozwijać bliskie
kontakty z innymi kluczowymi partnerami w Unii Europejskiej.
Dostrzegamy dobre perspektywy
ścisłego współdziałania Polski z Wielką
Brytanią.
Widzimy zbieżność stanowisk
w kwestiach polityki europejskiej i międzynarodowej, takich jak rola i
miejsce NATO oraz europejskiej polityki bezpieczeństwa i obrony w
architekturze bezpieczeństwa europejskiego. Łączy nas
chęć rozwijania stosunków transatlantyckich oraz
świadomość roli, jaką rozszerzona Unia powinna
odgrywać na wschód od granic Polski.
Podstawą bliskiego
współdziałania Polski i Hiszpanii w rozszerzonej Unii może
stać się strategiczne partnerstwo, zawiązane w trakcie
Konferencji Międzyrządowej; wzmocnione dzięki regularnym
konsultacjom międzyrządowym i podbudowane ścisłym
współdziałaniem w procesie stabilizacji i odbudowy Iraku.
W stosunkach z Włochami pragniemy
wykorzystać zainteresowanie tego kraju rozwijaniem współpracy w
ramach szeroko pojmowanej Europy Środkowej oraz stosunkami z
Europą Wschodnią.
Jednym z celów naszej polityki wobec
Hiszpanii i Włoch będzie poprawa bilansu handlowego i
zwiększenie inwestycji tych państw w Polsce.
W 2004 roku szczególną wagę
będziemy przywiązywać do kontaktów z Irlandią
i Niderlandami z racji sprawowanego przez te państwa przewodnictwa w
Radzie Europejskiej.
Panie
Marszałku! Wysoka Izbo!
Polska zamierza w aktywny sposób
włączyć się do kształtowania Wspólnej Polityki
Zagranicznej i Bezpieczeństwa Unii Europejskiej. Naszym celem jest
umacnianie tożsamości Unii jako kluczowego aktora sceny
międzynarodowej w wymiarze globalnym. Wspólną politykę
postrzegamy bardziej w kategoriach szansy, niż ograniczeń.
Może nam ona stworzyć
możliwość skuteczniejszego wpływu na działania
zewnętrzne Unii, w tym zwłaszcza oddziaływania na Wschodzie
Europy. Aby tak było, musimy potrafić przedkładać
unijnym partnerom trafne i przekonywujące pomysły, zabiegać
o tworzenie wokół nich politycznej zgody.
Naszym głównym celem w ramach wspólnej unijnej
polityki zagranicznej będzie wzmocnienie i zdynamizowanie
współpracy Unii z sąsiadami, w tym zwłaszcza ze wschodnimi
sąsiadami, poprzez budowę Wschodniego Wymiaru polityki UE.
Propozycje, które złożyliśmy w
minionych miesiącach, odegrały inspirującą rolę
w dyskusjach unijnych. Będziemy kontynuowali nasze zaangażowanie
w prace nad inicjatywą „Szersza Europa – Nowe Sąsiedztwo”.
Będziemy dążyli do tego, by w trakcie rozwijania tej
koncepcji dokonane zostało odpowiednie zróżnicowanie polityki
sąsiedztwa wobec poszczególnych partnerów.
Wschodni Wymiar polityki unijnej może stać
się mechanizmem koordynującym różnorodne formy i instrumenty
działania Unii. Może także posłużyć jako
platforma dla współpracy regionalnej w niektórych dziedzinach.
Uważamy, że Unia powinna posiadać spójną koncepcję
współpracy regionalnej na Wschodzie Europy. Koncepcję, która
uzupełniałaby programy dwustronne, a co najważniejsze,
służyłaby wzrostowi stabilności w tym obszarze.
Nasz generalny cel wobec wschodnich
sąsiadów pozostaje niezmienny. Jest nim sprzyjanie reformom
demokratycznym i wolnorynkowym, budowie państwa prawa, umacnianiu
niezawisłości oraz zbliżeniu i integracji ze strukturami
zachodnimi.
Wysoki Sejmie!
Cieszy nas rozwijanie różnorodnych
form współpracy między Unią Europejską oraz NATO a
Rosją. Nie wątpimy, że Rosja przekona się o
korzyściach płynących z rozszerzenia Unii, także dla
niej. Wpisuje się w nie automatyczne rozciągnięcie
postanowień Porozumienia o Partnerstwie
i Współpracy między Unią a Rosją na nowe państwa
członkowskie. Polsce zależy na tym, aby nasze podmioty
gospodarcze mogły korzystać z tych samych możliwości,
jakie rynek rosyjski stwarza innym podmiotom z Unii Europejskiej.
Będziemy dążyć do
udziału we wszystkich formach partnerstwa Unii z Rosją, w tym
także w dialogu energetycznym. Dobry klimat w polsko-rosyjskich
bilateralnych kontaktach politycznych musi zostać przeniesiony na
stosunki gospodarcze, nad którymi nadal ciąży nierównowaga
obrotów handlowych. Potrzebny jest także postęp w
rozwiązywaniu spraw trudnych, w tym związanych ze spuścizną
historyczną stosunków dwustronnych.
Polska
była i będzie rzecznikiem integracji Ukrainy w ramach NATO i Unii
Europejskiej. Nie ulega wątpliwości, że nasz głos na
rzecz Ukrainy będzie znajdował tym lepszy odzew wśród
partnerów, im mocniejsza będzie demokracja i głębsze
będą reformy gospodarcze w tym kraju. Prozachodni wybór Kijowa
musi mieć jednoznaczne oparcie w faktach. Jako członek Unii
Europejskiej Polska będzie działać na rzecz jak najszybszego
przedstawienia Ukrainie jasnej perspektywy europejskiej z możliwością
członkostwa włącznie.
Naszej polityce wobec Białorusi
przyświecać będzie cel umacniania jej
niezawisłości i podmiotowości w stosunkach
międzynarodowych, a także wspierania struktur
społeczeństwa obywatelskiego. Będziemy starali się
szerzej wykorzystywać możliwości, jakie dla realizacji tych
celów stwarzają programy partnerskie NATO i Unii Europejskiej.
Polski głos w ramach Wspólnej
Polityki Zagranicznej nie będzie monotematyczny i nie będzie
ograniczać się wyłącznie do Wymiaru Wschodniego.
Będziemy wnosić aktywny wkład w kształtowanie polityki
unijnej wobec wszystkich regionów pozaeuropejskich oraz w odniesieniu do
istotnych kwestii globalnych.
Wysoki Sejmie!
Logika integracji europejskiej czyni
nieuchronną współpracę w ramach bezpieczeństwa i
obronności. Unia jako aktor globalny musi dysponować odpowiednim
instrumentarium środków, w tym środkami militarnymi. Polska
włączy się do wszystkich przedsięwzięć i form
współpracy, które nie będą osłabiać Sojuszu
Północnoatlantyckiego i powielać jego funkcji. Zamierzamy przystąpić
do Europejskiej Agencji ds. Obronności i stałej współpracy
strukturalnej, po jej usankcjonowaniu przez Traktat Konstytucyjny.
Nasze
członkostwo w Unii Europejskiej rodzi wielorakie implikacje.
Dotyczą one m.in. konieczności dostosowania bazy prawnej naszych
stosunków. To bardzo ważny, choć nie tak spektakularny aspekt
naszej polityki. Jesteśmy w trakcie wypowiadania bądź
renegocjacji 149 umów międzynarodowych, podlegających
dostosowaniu do wymogów Unii oraz przystąpienia, przez zawarcie
protokołów akcesyjnych, do 36 umów mieszanych zawartych przez
Wspólnoty Europejskie i ich państwa członkowskie.
Nowe zadania stanęły też
przed naszymi służbami konsularnymi. Będziemy
kontynuować działania w celu harmonizacji polskich procedur
wizowych z wymogami Unii, ujednolicenia praktyki konsularnej ze standardami
unijnymi, m.in. przez wdrażanie wspólnej instrukcji konsularnej.
Stałym zadaniem pozostanie obserwowanie i bieżące
doskonalenie procedur wizowych wobec Białorusi, Ukrainy i Rosji.
Wysoki Sejmie!
W ostatnich latach stosunki
polsko–amerykańskie osiągnęły niespotykaną
dotąd rangę. Przyczyniła się do tego m.in. nasza
postawa w trakcie kryzysu irackiego. Ta nowa jakość w naszych
relacjach pociąga za sobą korzystne konsekwencje natury
politycznej. Jest źródłem wzrostu naszej pozycji, także
wobec partnerów europejskich. Wspólna służba żołnierzy
amerykańskich i polskich w Iraku wzmacnia nasze partnerstwo.
W roku 2004 będziemy podejmować
działania na rzecz utrzymania obecnego poziomu współpracy
politycznej. Liczymy, że będzie ona sprzyjać rozwojowi
współpracy gospodarczej,
w tym nowej fazie bezpośrednich inwestycji amerykańskich w
Polsce, m.in. dzięki realizacji porozumień offsetowych
związanych z zakupem samolotu F-16. Dobry klimat w stosunkach
polsko-amerykańskich powinien zaowocować również
aktywniejszą obecnością polskich przedsiębiorstw na
rynku amerykańskim.
Będziemy zabiegać o
ułatwienia w podróżowaniu obywateli RP do Stanów Zjednoczonych.
Wiem, że sprawa ta jest przedmiotem troski Wysokiej Izby i dużego
zainteresowania ze strony polskiej opinii publicznej. Korzystając z
okazji pragnę poinformować, że prowadzimy na ten temat od
wielu miesięcy rozmowy i to zarówno na szczeblu roboczym, jak i na
najwyższym szczeblu politycznym. Zamierzamy konsekwentnie przedstawiać
nasze stanowisko stronie amerykańskiej i wspólnie poszukiwać
rozwiązań problemów, dotykających Polaków pragnących
podróżować do tego kraju.
Kryzys iracki ujawnił poważne
rozbieżności między USA i kilkoma kluczowymi państwami
europejskimi. Różnice poglądów w transatlantyckiej wspólnocie
są faktem i nie zamierzamy ich bagatelizować. Są one
wszakże wtórne wobec trwałej i solidnej wspólnoty wartości i
interesów, które spajają Amerykę i Europę. Nie ma zatem
dylematu wyboru między Ameryką i Europą, jest zaś
imperatyw wnoszenia przez Polskę wkładu na rzecz wzmacniania
partnerstwa transatlantyckiego. Służyć ono powinno
podejmowaniu wspólnych wyzwań i zagrożeń współczesnego
świata.
Dotyczy to zwłaszcza walki z terroryzmem,
proliferacją broni masowego rażenia,
przestępczością zorganizowaną, rozwiązywania
kryzysów regionalnych, upowszechniania wartości demokratycznych i praw
człowieka, gospodarki rynkowej, podejmowania problemów globalizacji.
Polska będzie sprzyjać partnerskiemu dialogowi oraz zabiegać
o dobry klimat współpracy transatlantyckiej. W partnerstwie
atlantyckim pamiętamy także o ważnym miejscu Kanady.
Wysoka Izbo!
Podstawową płaszczyzną współpracy
transatlantyckiej pozostaje NATO. Sojusz Północnoatlantycki jest
gwarancją bezpieczeństwa naszego kraju. Utrwalanie jego
spoistości i znaczenia to niezmiennie pierwszoplanowy cel naszej
polityki.
NATO w ostatnich latach przechodzi proces
głębokiej transformacji. Podjęło odpowiedzialną
rolę w Afganistanie. Kwatera Główna Sojuszu udzieliła
także wsparcia dla polskich działań w Iraku, gdzie NATO
mogłoby odgrywać jeszcze bardziej znaczącą rolę.
Sojusz staje się instytucją zdolną do selektywnego
wykonywania zadań nawet w odległych częściach
świata. Popieramy ten kierunek przemian.
Zgadzamy się z poglądem
głoszącym, że NATO musi zwracać swoją uwagę
na obszary, skąd pochodzą zagrożenia dla strefy
euroatlantyckiej. Dobrodziejstwem chwili jest brak poważnego ryzyka
konfliktu zbrojnego w Europie. Choć źródła
zagrożeń znajdują się poza Europą, jeżeli nie
zostaną skutecznie powstrzymane, mogą bezpośrednio
zagrozić państwom naszego kontynentu. Dlatego wykorzystanie NATO
na obszarach pozaeuropejskich jest niezbędne. Utrwala w ten sposób
rolę organizacji jako cennego instrumentu z punktu widzenia interesów
bezpieczeństwa państw członkowskich.
Zdolności obronne sojuszników,
także Polski, muszą być rozwijane pod kątem nowych
zadań. Nie oznacza to wszakże zapominania o klasycznej roli NATO
jako instrumentu obrony zbiorowej. Nie oznacza też zapominania o konieczności
wnikliwego monitorowania zagrożeń tradycyjnych.
Będziemy brać udział w
realizacji inicjatyw ukierunkowanych na poprawę zdolności
militarnych Sojuszu takich, jak Zobowiązania Praskie ws.
Zdolności Obronnych, Siły Odpowiedzi NATO, inicjatywa obrony
przed bronią masowego rażenia. Będziemy monitorować
proces reformowania struktury dowodzenia NATO oraz wspierać ideę
powstania natowskiego Centrum Szkolenia Połączonych Sił w
Polsce.
Stany Zjednoczone zapowiedziały niedawno
przegląd systemu rozmieszczenia ich wojsk
w Europie. Uzasadniają to zmiany w bezpieczeństwie
międzynarodowym. Polska podziela to rozumowanie. Wierzymy, że
decyzje, które zapadną, spotkają się z pełnym
zrozumieniem w gronie sojuszników i partnerów. Konsultacje w tej sprawie
trwają.
Częścią procesu tworzenia nowej
tożsamości Sojuszu jest jego rozszerzenie. Cieszy nas, że
obecna faza rozszerzenia przebiega bez zakłóceń. Drzwi do NATO
powinny nadal pozostawać otwarte. Myślimy w szczególności o
aspiracjach Ukrainy. Ukraińskie reformy w dziedzinie polityki
bezpieczeństwa i obronności, a także wkład tego
państwa w stabilizację Iraku wymagają docenienia. Liczymy,
że tegoroczny Szczyt NATO w Stambule będzie źródłem
silnego impulsu dla dalszego zbliżenia Ukrainy do NATO, a także,
iż rozwijać się będzie pragmatyczna współpraca
NATO z Rosją, której sprzyjać będzie zmiana sposobu
postrzegania roli NATO przez Rosjan.
Zmiana uwarunkowań, w jakich funkcjonuje Sojusz,
zmiana istoty zagrożeń i charakteru oczekiwań,
przybliżają potrzebę głębszej refleksji nad zagrożeniami
i wyzwaniami bezpieczeństwa, rolą NATO w bezpieczeństwie
globalnym i euroatlantyckim, zadaniami NATO, a zwłaszcza zasadami
współdziałania z Unią Europejską i innymi organizacjami
międzynarodowymi. Refleksja ta mogłaby przynieść
opracowanie spójnej wizji Sojuszu na najbliższe dekady.
Mogłaby też posłużyć jako
środek odbudowy zaufania we wspólnocie transatlantyckiej,
nadwerężonego przez spory wokół Iraku. Szczyt w Stambule
mógłby dać sygnał do takiej pogłębionej refleksji.
Wysoki Sejmie!
Polska ponosi znaczne
obciążenia z tytułu udziału w operacjach wojskowych
przeprowadzanych pod egidą NATO, ONZ, Unii Europejskiej i koalicji
państw. Operacja w Iraku ma charakter priorytetowy, lecz nie
przeprowadzamy jej kosztem innych zobowiązań. Utrzymamy nasze
zaangażowanie w dotychczasowe operacje reagowania kryzysowego NATO w
Bośni
i Hercegowinie oraz w Kosowie, a także w międzynarodowe operacje
policyjne prowadzone
w Europie Południowo-Wschodniej.
W obszarze euroatlantyckim nadal występują ogniska
utrzymujących się od lat konfliktów, w tym w Naddniestrzu, na
Kaukazie i Zakaukaziu. Liczymy na postęp w ich rozwiązywaniu.
Ważną rolę ma tu do odegrania Organizacja
Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Instytucja ta wymaga
wszakże określenia tożsamości w nowych europejskich
realiach.
Wysoka Izbo!
Rok 2004 przyniesie Polsce zwiększone
obowiązki w zakresie polityki regionalnej.
W czerwcu obejmiemy roczne przewodnictwo w Radzie Państw Morza
Bałtyckiego, w lipcu – przewodnictwo w Grupie Wyszehradzkiej, w listopadzie
zaś rozpocznie się kadencja Polski jako przewodniczącego
Rady Europy. Będziemy też uczestniczyć w pracach tak zwanej
„trójki” Inicjatywy Środkowoeuropejskiej.
Na porządku dziennym staje potrzeba
pogłębionej refleksji nad rolą tych organizacji
w nowych europejskich realiach oraz redefinicja ich celów i zadań.
Dotyczy to zwłaszcza Grupy Wyszehradzkiej, która stanie się
ugrupowaniem wewnętrznym Unii Europejskiej.
Chcielibyśmy utrwalenia
tożsamości naszego regionu w ramach rozszerzonej Unii, a Grupa
Wyszehradzka, mimo ewidentnych słabości współpracy, które
ujawniły się po raz kolejny w końcu ubiegłego roku,
mogłaby odgrywać użyteczną rolę. Wspieramy zatem
ideę odnowienia przesłania Grupy w nowych warunkach, w oparciu o
realistyczną ocenę oczekiwań i możliwości.
Przywiązujemy dużą wagę do współdziałania z
Czechami, Słowacją i Węgrami w zabieganiu o wspólne interesy
w ramach Unii, a także w rozwijaniu współpracy w regionie, zwłaszcza
w dziedzinie infrastruktury, ruchu osobowego i kultury. Szczególnie
chcielibyśmy, aby w ramach Grupy została wdrożona zasada
otwartych granic.
Mówiąc o naszych
środkowoeuropejskich sąsiadach należy odnotować fakt,
że w 2004 r. obchodzić będziemy 10 rocznicę podpisania
Traktatu o Przyjaźni z Litwą, co będzie okazją także
do oceny zasad i zawartych w nim zobowiązań.
Radę Państw Morza
Bałtyckiego będziemy traktować jako instrument integracji
gospodarczej i społecznej z partnerami skandynawskimi oraz
państwami bałtyckimi, a także intensyfikacji współpracy
z Rosją, przede wszystkim z Obwodem Kaliningradzkim.
Nasze przewodnictwo w Radzie Europy
spożytkujemy do umocnienia wizerunku tej organizacji jako kreatora i
gwaranta jednolitych podstaw prawnych w zakresie przestrzegania triady
wartości europejskich – demokracji, praw człowieka i
praworządności, a także jako instrumentu dialogu kultur i
cywilizacji. Spodziewamy się, że Polsce przypadnie zaszczytne
zadanie organizacji III Szczytu Rady Europy wiosną 2005 roku.
Jako członek „trójki” Inicjatywy
Środkowoeuropejskiej Polska będzie współdziałać w
kształtowaniu nowej roli tego ugrupowania również w odniesieniu
do unijnej koncepcji Szerszej Europy, a przede wszystkim ukierunkowaniu jej
działań na rzecz zapobiegania podziałom po rozszerzeniu Unii
Europejskiej. Niezmiernie istotne jest podtrzymanie ścisłych
więzi z państwami, które pozostaną poza strukturami
zachodnimi i podtrzymanie perspektywy ich integracji, zgodnie z
założeniami Inicjatywy Ryskiej Prezydenta RP.
Polska będzie w szczególności
wspierać integrację Bułgarii i Rumunii, a także
Chorwacji
z Unią Europejską i NATO oraz aspiracje pozostałych
państw Europy Południowo-Wschodniej
w tym zakresie. Zamierzamy także aktywnie uczestniczyć w
przedsięwzięciach Paktu Stabilności dla tamtego regionu.
Wysoki Sejmie!
Minione kilkanaście miesięcy w
polityce światowej koncentrowało się na kwestii irackiej.
Uświadomiła ona rosnącą niepodzielność
bezpieczeństwa międzynarodowego. Polska udzieliła wsparcia
akcji zbrojnej przeciw Saddamowi Husajnowi. Postąpiliśmy tak w
imię solidarności sojuszniczej i z poczuciem moralnej racji.
Akcja ta była uzasadniona. Wciąż pojawiają się
nowe fakty unaoczniające ogrom zbrodni, jakich dawny reżim iracki
dopuścił się na własnym narodzie. Usunięcie
dyktatora było dobrodziejstwem dla sąsiadów, regionu i całej
społeczności międzynarodowej.
Polska została zaproszona do
udziału w wysiłku stabilizacyjnym. Powierzono nam dowodzenie
jedną ze stref. To niewątpliwy dowód zaufania i uznania, który
wzmocnił pozycję międzynarodową naszego kraju. Proces
stabilizacji postępuje, choć nie bez komplikacji. Jest niestety
okupiony bolesnymi ofiarami. Za iracką sprawę przelana
została także polska krew. Nie zmniejsza to naszej determinacji.
Polskiej obecności w Iraku
przyświeca jeden cel: pomóc Irakijczykom w przejęciu odpowiedzialności
za własną przyszłość, w zbudowaniu państwa
prawa, w ustanowieniu porządku
i bezpieczeństwa. Nie mamy innych zamiarów. Perspektywa przekazania
odpowiedzialności władzom miejscowym została
nakreślona. Polska jest ze wszechmiar zainteresowana jej
niezakłóconym zrealizowaniem. Sukces tego procesu jest w interesie
wszystkich, także tych państw, które miały do operacji w
Iraku stosunek powściągliwy lub krytyczny. Zamęt w Iraku
miałby wysoce negatywne skutki dla regionu i świata.
Wysoka Izbo!
Kwestia iracka uświadamia
złożoność wyzwań, z jakimi musi zmierzyć
się społeczność międzynarodowa w dążeniu
do bezpieczeństwa i stabilizacji świata. Irak stał się
dziś także areną walki z terroryzmem międzynarodowym.
Terroryzm, choć, jak się wydaje, nie zagraża
bezpośrednio terytorium Polski, uderza w podstawy cywilizacyjnego i
społecznego ładu. Będziemy z przekonaniem kontynuować
nasze zaangażowanie w koalicji antyterrorystycznej.
Innym
ważnym wyzwaniem stało się zapobieganie proliferacji broni
masowego rażenia. Polska włącza się w
przedsięwzięcia w tej dziedzinie, także w ramach Inicjatywy
Przeciwdziałania Proliferacji, ogłoszonej przez Prezydenta Busha
w Krakowie w czerwcu ubiegłego roku.
W 2003 r. Polska została wybrana na
dwuletnią kadencję do składu Rady Gubernatorów
Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, będącej
głównym forum działań społeczności
międzynarodowej przeciwko proliferacji broni jądrowej. Ma ona
szczególną rolę do odegrania
w związku z sytuacją wokół programu nuklearnego Iranu. Wierzymy
także, że dojdzie - w ramach rokowań sześciostronnych -
do postępu w uregulowaniu kryzysu dotyczącego polityki KRLD.
Wysoki Sejmie!
Członkostwo w Unii Europejskiej
postawi przed Polską nowe zadania, jeśli chodzi
o zaangażowanie w rozwiązywanie problemów pozaeuropejskich. Unia
jest, jak to już mówiłem, aktorem polityki globalnej. Jej
strategia bezpieczeństwa, przyjęta w grudniu ubiegłego roku,
opiera się na założeniu, że nie sposób zbudować
trwałego bezpieczeństwa Europy bez stabilizacji europejskiego
sąsiedztwa oraz bez aktywnego zaangażowania Unii w
rozwiązywanie zagrożeń globalnych.
Ich ogniska znajdują się w
różnych regionach świata. Polska musi być gotowa do
współudziału w rozwiązywaniu konfliktów regionalnych. Irak
nie jest niestety przypadkiem wyjątkowym. Mamy w dorobku liczny
udział w operacjach pokojowych. Jest on naszym aktywem w dyskusji o
problemach globalnych w ramach Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Organizacja
ta wymaga wszakże głębszej refleksji i systemowego
dostosowania do realiów współczesnego świata. To
przyświecało naszej inicjatywie dyskusji nad Nowym Aktem
Politycznym dla ONZ. Mimo wielu sceptycznych początkowo reakcji
dynamika sytuacji międzynarodowej potwierdziła słuszność
naszej diagnozy. Cieszy nas bardzo, iż myśl tę podjął
Sekretarz Generalny ONZ, który powołał Panel Wybitnych
Osobistości mający za zadanie dokonanie analizy wyzwań i
zagrożeń dla bezpieczeństwa świata i zaproponowanie
rozwiązań koncepcyjnych i instytucjonalnych. Udzielamy
pełnego poparcia pracy Panelu, traktując ją jako pierwszy
etap realizacji naszej inicjatywy. Wiosną zorganizujemy w Warszawie
regionalne seminarium z udziałem przewodniczącego i członków
Panelu.
Mówiąc o sprawach pokoju w
świecie nie sposób pominąć roli Ojca Świętego.
Jego niezłomne zaangażowanie sprawiło, że kryzys iracki
nie był nigdzie postrzegany w kategoriach konfliktu cywilizacji i
religii. Jest naszym zamiarem utrzymanie priorytetowego charakteru relacji
ze Stolicą Apostolską w całokształcie zadań
polityki polskiej.
Wysoka Izbo!
Utrwalenie
pokoju na świecie wymaga skuteczniejszego podjęcia wyzwań
globalizacji. Doceniamy znaczenie zrównoważonego rozwoju, ochrony
środowiska i problemów społecznych na agendzie ONZ. Polscy
przedstawiciele w Radzie Gospodarczo-Społecznej ONZ będą działać
na rzecz znalezienia odpowiedzi na te wyzwania. Polska będzie
popierać działania nastawione na tworzenie warunków dla
osiągnięcia długofalowych celów rozwoju społecznego i
gospodarczego, zwłaszcza w krajach rozwijających się oraz
zaspokojenie podstawowych potrzeb ludności tych krajów. Będziemy
podkreślać nadrzędne znaczenie walki z nędzą przez
likwidację jej źródeł oraz ograniczanie jej skutków,
akcentując zwłaszcza konieczność przestrzegania zasad
dobrego rządzenia przez państwa-korzystające z pomocy
organizacji międzynarodowych.
W walce z ubóstwem, głodem oraz
wyniszczającymi epidemiami w wielu regionach świata będziemy
rozszerzać współpracę z wyspecjalizowanymi organizacjami
systemu Narodów Zjednoczonych. Poprzemy działania, które służą
realizacji milenijnych celów rozwoju.
Wdrażanie polskiego programu
oficjalnej pomocy rozwojowej i humanitarnej przyjętego przez Radę
Ministrów w październiku 2003 roku będzie służyło
zwiększeniu wiarygodności naszych działań. Opracowanie
strategii pomocowej było niezbędne, albowiem Polska jest
postrzegana wśród naszych pozaeuropejskich partnerów jako potencjalny
donator.
W oparciu o podstawowe dokumenty
programowe szczytu w Johannesburgu, Polska włączać się
będzie w nurt działań służących implementacji
jego postanowień, zarówno w skali naszego kraju, jak i w skali
międzynarodowej.
Będziemy podkreślać
znaczenie czynnika wspólnych wartości w stosunkach
międzynarodowych. Szczególne znaczenie ma dla nas zwłaszcza
rozwijanie dorobku idei „Wspólnoty Demokracji”, zainicjowanej w roku 2000 w
Warszawie.
Będziemy zabiegać o rozszerzenie
i umocnienie międzynarodowego systemu ochrony praw człowieka.
Uważamy bowiem, że łamanie praw człowieka –
nieakceptowalne z przyczyn zasadniczych – dodatkowo grozi stabilizacji stosunków
międzynarodowych oraz blokuje rozwoj gospodarczo-społeczny.
Wysoki Sejmie!
Członkostwo w Unii Europejskiej,
rzutujące na nową rolę Polski w świecie, wpłynie
na warunki rozwoju naszych stosunków dwustronnych, w tym gospodarczych, z
państwami Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej. Powstaną
niewątpliwie nowe możliwości dla polskiej aktywności w
tym obszarze. Nasze długofalowe priorytety zostaną ujęte w
ramy całościowej strategii wobec państw rozwijających
się, prace nad którą
dobiegają końca.
Pierwszym zadaniem jest aktywne
włączenie się do platform dialogu prowadzonego przez
Unię z państwami pozaeuropejskimi. Polska będzie się
zatem angażować w projekty związane z realizacją
Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa UE w odniesieniu do
Procesu Barcelońskiego i Dialogu Eurośródziemnomorskiego.
Kontynuować będziemy starania w celu przyjęcia Polski do
ASEM czyli dialogu Azja–Europa, a także będziemy
uczestniczyć w III Szczycie UE–Ameryka Łacińska i Karaiby w
Meksyku.
Zaangażowanie w Iraku postawiło
przed nami zadanie zapewnienia „osłony dyplomatycznej”, podjęcia
inicjatyw na rzecz aktywizacji stosunków z krajami Bliskiego i
Środkowego Wschodu. Kontakty te ujawniły duży potencjał
współpracy gospodarczej. Jest on już stopniowo dyskontowany.
Jesteśmy wdzięczni naszym partnerom arabskim i innym
sąsiadom Iraku za zrozumienie dla polskiej roli w Iraku, i za
wszystkie dobre rady.
Rola kontaktów i dialogu Zachodu z
państwami arabskimi i muzułmańskimi rośnie. Polska
chciałaby wnosić doń swój wkład, oparty na tradycjach
tolerancji, poszanowania odmienności i dialogu cywilizacji.
Będziemy sprzyjać dokonaniu rzeczywistego przełomu w
uregulowaniu konfliktu bliskowschodniego, wykorzystując
możliwości, jakie stworzy nam członkostwo w Unii
Europejskiej.
Aktywność Polski w
państwach azjatyckich będzie koncentrować się na
rozwijaniu dialogu politycznego oraz ożywianiu współpracy
gospodarczej i poprawie salda obrotów handlowych ze wszystkimi
najważniejszymi partnerami, w tym z Chinami, Republiką Korei,
Indiami, Japonią, Malezją i Indonezją. Będziemy
też stopniowo odbudowywać pozycję Polski w Afryce
Subsaharyjskiej, wykorzystując m.in. unijną infrastrukturę
współpracy z tym regionem, w tym Konwencję z Cotonou.
Podejmujemy już i będziemy
kontynuować wysiłki na rzecz odnowienia bliższej
współpracy z wybranymi, tradycyjnymi partnerami afrykańskimi.
Do priorytetowych partnerów w Ameryce
Łacińskiej będą należeć Chile, Meksyk,
Brazylia i Argentyna.
Planowane są zwiększone kontakty
polityczne, w tym na najwyższym szczeblu,
z państwami Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej.
Wysoki Sejmie!
Chcemy
wykorzystać naszą obecność w Unii dla realizacji
polskich interesów gospodarczych wobec państw trzecich. Musimy
doprowadzić do ściślejszego zintegrowania zagranicznej
polityki ekonomicznej z pozostałymi instrumentami polityki.
Powinno to zwiększyć naszą zdolność
do skutecznego politycznego wspierania inwestycji zagranicznych w Polsce i
polskich zagranicą. Przedmiotem naszej troski będzie stan i
struktura obrotów handlowych oraz efektywność działań w
tym zakresie. Nadeszła pora rozstrzygnięć systemowych
służących ekonomizacji MSZ i placówek zagranicznych.
Nadszedł czas opracowania skutecznej formuły promocji
gospodarczej Polski zagranicą.
Panie
Marszałku! Wysoka Izbo!
Polityka
międzynarodowa od dawna nie jest monopolem rządów. Rosnąca
rola podmiotów pozarządowych i pozapaństwowych jest coraz
znaczniejszym wyzwaniem dla sposobu prowadzenia polityki i funkcjonowania
instytucji międzynarodowych.
Dużą
wagę przywiązujemy do współpracy z lokalnymi strukturami
samorządowymi, które mają najlepsze rozeznanie w terenie, co
pozwala im – wspólnie z MSZ – skutecznie realizować nakreślone
zadania, także w ramach współpracy międzynarodowej.
Doceniając
rolę organizacji pozarządowych w dyplomacji społecznej MSZ
będzie kontynuował współpracę z nimi w ramach
powołanej w roku 2002 Rady ds. Współpracy
z Organizacjami Pozarządowymi.
Wysoka
aktywność Polskiej Akcji Humanitarnej, Caritasu, czy Polskiej
Misji Medycznej, np. w Iraku, świadczy o konieczności
wykorzystywania potencjału organizacji pozarządowych dla
wspierania polskiej polityki zagranicznej i budowy odpowiedniego wizerunku
naszego kraju
w świecie.
Od 1 stycznia 2004 roku obowiązują już
przepisy wykonawcze do Ustawy o działalności pożytku
publicznego i wolontariacie, które
regulują zasady finansowe współpracy z tymi organizacjami.
Ważnym zadaniem dyplomacji jest
dbanie o dobry wizerunek Polski za granicą. Nasza aktywność
międzynarodowa przyczyniła się do zwiększenia
zainteresowania Polską, dostrzeżenia potencjału, jaki
wnosimy do Unii Europejskiej i wspólnoty transatlantyckiej.
Chcielibyśmy, aby Polska była rozpoznawalnym znakiem w
świecie. Musimy wszakże polepszyć koordynację naszych
programów promocyjnych, usystematyzować proces realizacji projektów
sektorowych – m.in. w dziedzinie kultury czy sportu. Lepiej także
powinniśmy wykorzystywać możliwości, jakie stwarza
nauka dla promocji kraju. Ważnym przedsięwzięciem
będzie udział w „Olimpiadzie kulturalnej”, która zostanie przeprowadzona
równolegle z igrzyskami letnimi w Atenach.
Dyplomacja to nie tylko wielka polityka.
Do podstawowych zadań polskiej służby zagranicznej
należy i należeć będzie ochrona interesów obywateli
polskich za granicą, wzmożony monitoring sytuacji w poszczególnych
regionach świata i w zależności od występujących
zagrożeń – podejmowanie działań przyczyniających
się do zwiększenia bezpieczeństwa Polaków w czasie ich
pobytu poza granicami kraju, w tym ze szczególnym uwzględnieniem
niebezpieczeństw związanych z aktami terrorystycznymi.
W realizacji Rządowego Programu
Współpracy z Polonią i Polakami za Granicą szczególną
uwagę poświęcimy ocenie wykonywania przez władze
państw zamieszkania Polonii umów iędzynarodowych: dwustronnych i
wielostronnych, odnoszących się do sytuacji Polonii i Polaków w
tych krajach.
Jednym z
priorytetowych kierunków działania pozostanie nadal wszechstronny
rozwój oświaty polonijnej, a także, w związku z
członkostwem Polski w Unii, rozwinięcie pomocy placówek
konsularnych w państwach unijnych dla inicjatyw i
przedsięwzięć polonijnych, mających na celu szeroko
pojętą promocję Polski w krajach osiedlenia.
Panie
Prezydencie! Panie Marszałku! Panie Premierze! Wysoka Izbo!
Przystąpienie do Unii Europejskiej
stanowi realizację ostatniego ze strategicznych celów polskiej
polityki zagranicznej sformułowanych ponad 10 lat temu. Były
nimi: odbudowa suwerenności, normalizacja stosunków z sąsiadami,
rozwój współpracy regionalnej, zagwarantowanie bezpieczeństwa
przez integrację z NATO, zapewnienie rozwoju i dobrobytu poprzez
członkostwo w Unii Europejskiej.
Cele te wytyczały kierunki polityki
zagranicznej każdego rządu, przesądzały o jej
ponadpartyjnym charakterze. Dziś stoimy przed koniecznością
wytyczenia nowych horyzontów naszej polityki, utrwalenia naszej pozycji w
NATO, Unii Europejskiej i społeczności międzynarodowej.
Musimy sprecyzować, jakiej Europy
pragniemy i jak postrzegamy swoją w niej rolę,
w jakim kierunku powinien zmierzać Sojusz Północnoatlantycki,
jaką tożsamość może uzyskać
w rozszerzonej Europie nasz region, jaki winien być profil naszego
zaangażowania poza Europą. Taka refleksja pomoże nam
rozstrzygać doraźne dylematy polityki.
Dzisiejsze decyzje mogą
przesądzić o rozwiązaniach na lata. Nowe wyzwania są
źródłem rosnących zadań dla naszej służby
zagranicznej. Rysuje się coraz bardziej potrzeba jej dalszego rozwoju
i wzmocnienia, również w aspekcie finansowym i materialnym.
Wysoki Sejmie!
Wierzę, że dzisiejsza debata
przyczyni się do zbudowania ponadpartyjnej zgody dla wybiegającej
w przyszłość polityki polskiej.
Dziękuję
za uwagę.
|